Wyjazd rekolekcyjno-wypoczynkowy

Zimowisko w Rzepiskach 2018

 

 

Wyjazdy są dla młodzieży poszerzeniem horyzontów i źródłem bezcennych wspomnień na wiele lat. Dlatego w styczniu 2018 roku z wielką radością postanowiliśmy dofinansować kwotą 3000 zł wyjazd rekolekcyjno-wypoczynkowy organizowany przez parafię Matki Bożej Królowej Polski w Warszawie-Aninie. Wyjazd odbył się w dniach 20-27 stycznia 2018 roku. Miejscem zakwaterowania był ośrodek wypoczynkowy księży marianów w Rzepiskach koło Białki Tatrzańskiej. Udział wzięło 60 osób, wśród których znaczną część stanowiły dzieci i młodzież. Dla niektórych był to piękny czas spędzony razem z rodzicami, co sprawia, że dla wielu osób skorzystanie z tej formy wypoczynku wraz z tygodniowa jazdą na nartach w Jurgowie stanowiło spore wyzwanie pod względem finansowym. Cieszymy się, że mogliśmy choć trochę pomóc dzieciom nie tylko wypocząć, ale równiez skorzystać z bogatej oferty, jaką stanowi wyjazd pod kątem formacji religijnej i pedagogicznej. Ponadto cieszy nas, że wspomniany wyjazd stanowił istotny element w wytwarzaniu więzi rówieśniczych oraz tworzeniu środowiska, które sprzyja wychowywaniu młodego pokolenia. Dziękujemy księdzu Pawłowi Cieślikowi za inicjatywę organizacji tego wyjazdu!

Fotorelację z tego wyjazdu obejrzeć można na stronie parafii Anin

Zimowisko było dla dzieci okazją do integracji z rówieśnikami, aktywnego odpoczynku na stoku, nauki jazdy na nartach, a nade wszystko pięknym czasem spędzonym z Panem Bogiem. Sama buzia się uśmiechała przy wieczornych seansach „Domku na skale”, gdy dzieciaki i młodzież śpiewali głośno piosenkę z czołówki programu: „Brat Jan miał przyjaciół swych…” Można było poczuć wówczas prawdziwy klimat wspólnoty. Swoją drogą, to fantastyczna seria przybliżająca najmłodszym wybrane przypowieści Pana Jezusa.

Miło wspominam Msze św. w klimatycznym góralskim kościółku, jak również te odprawiane w sali kominkowej naszego domu. Dom ojców Marianów, w którym mieszkaliśmy, miał swój niepowtarzalny klimat! Widok z okien na przepiękne górskie szczyty, okraszony dobrym sercem ks. Józefa – gospodarza tego miejsca, są nie do przecenienia. Nikt nie chodził głodny, a niektórzy brali po kilka dokładek. Były takie osoby, którym ks. Józef osobiście dolewał zupy. Chciał, abyśmy czuli się tam jak w domu. Po raz pierwszy byłam w Rzepiskach, ale mam nadzieję, że nie ostatni.

Agnieszka Zimnowodzka

Ostatniego dnia odwiedziliśmy jedno z licznych na Spiszu niezwykłych miejsc – rezerwat Przełom Białki pod Krempachami. W miejscu tym lodowata rzeka Białka przepływa między dwiema kilkudziesięciometrowymi, wapiennymi skałami – geologicznie będących jedną formacją, która przez miliony lat została przecięta wpół przez ostry nurt rzeki. W grotach znajdujących się w skałach w okresie prehistorycznym mieszkali ludzie, a pozostawili po sobie – wśród wielu innych znalezisk – najstarszy na świecie bumerang, wytworzony z ciosu mamuta przed czterdziestu tysiącami lat. Mieszkańcy musieli być wprawnymi myśliwymi, gdyż wśród ich zdobyczy odnaleziono szczątki lwa jaskiniowego oraz nosorożca włochatego. Setki tysięcy ludzi każdego tygodnia przejeżdża nieodległą „zakopianką”, a tak unikalne miejsce jest niemal zupełnie nieodwiedzane. Prawie wszystkim Polakom słowo „bumerang” kojarzy się z Australią, a czy ktoś poza pasjonatami słyszał o Przełomie Białki?

 

Mikołaj Dakowski

Jak łatwo  opisywać wydarzenia banalne nie wywołujące wspomnień, nostalgii, zamyślenia czy zapomnienia na chwilę spraw codziennych. Jak łatwo zapominać o tych wydarzeniach.

Nasz wyjazd, jednak, był zupełnie inny. Gdy tylko przekroczyliśmy próg w domu rekolekcyjnym „Stajenka” nasze problemy, zmartwienia, nurtujące myśli zostały zatrzymane. Możliwość codziennej modlitwy i Mszy Świętej to rzecz wyjątkowa, która sprawia że człowiek pochyla się w zadumie i kontempluje usłyszane słowo. My na naszym wyjeździe mieliśmy właśnie taką niezwykłą możliwość obcowania z Bogiem i rozmawiania z nim.

Na zimowisku na drugim miejscu była wspólna integracja oraz zabawa na nartach, dlatego też ze smutkiem opuszczaliśmy to niezwykłe miejsce, by wrócić do naszych codziennych spraw.

Wydarzeniem, które najbardziej utkwiło mi w pamięci był niezwykły występ kapeli góralskiej, widowisko tak niezwykłe że na samą myśl przechodzą mi ciarki.

 

Fryderyk Niemoczyński

Ten projekt powstał ze spontanicznej potrzeby. Jeśli widzisz w swoim otoczeniu podobną potrzebę – działajmy razem!